Sesja narzeczeńska w lesie - Łańsk

Łańsk – mówiąc tą nazwę mam na myśli miejsce które przepełnia mnie spokojem. Mówię Łańsk i wydycham powoli powietrze. Tak, to nie tylko las, jezioro i kompleks wypoczynkowy, lecz stan umysłu do którego chce się wracać. Tu właśnie odbyła się nasza sesja narzeczeńska.

Łańsk – Stolica spokoju w sercu dziczy

Nasza podróż na plener fotograficzny rozpoczęła się od przejazdu przez dziki las, w którym w pewnym momencie skończyła się droga i zaczęły drogowskazy kierujące do ukrytego w środku boru ośrodka. Wybraliśmy to miejsce ze względu na naturę, która zewsząd nas otaczała i możliwość relaksu. Restauracja, basen i inne udogodnienia sprawiają, że możemy nie tylko odpocząć, ale też poczuć odrobinę luksusu. Jesień tak kolorowa i pozytywna jak moja para zakochanych – Wiola i Paweł z nimi powstała ta sesja narzeczeńska. 

Sesja fotograficzna na łonie natury

Spokój i wokół tylko drzewa, to dla mnie idealne miejsce by powstała sesja narzeczeńska w lesie. Jest miłość, bawimy się wspaniale robiąc zdjęcia, jesteśmy szczęśliwi.

Stadnina koni była jednym z naszych głównych punktów, lecz niestety po sezonie letnim zostały one przeniesione do innego miejsca. Pozostało nam zrobić kilka dobrych zdjęć w klimacie „Looks Like Film”, by przejść dalej do zdjęć, z których jestem równie dumny.

nogami do góry

Jeśli podobała się Wam ta sesje i też chcielibyście mieć takie zdjęcia, to napiszcie do mnie. Dla mnie to świetna zabawa, więc jestem pewien, że wszyscy będą zadowoleni.

Niebawem będziecie mogli zobaczyć kolejną sesję ślubną zrobioną na molo przy ośrodku Łańsk. Był wschód słońca, mgła i biała, suknia boho. Będzie super!

Z miłości do emocji